Rozdział 35 35- Nie pozwól mu się tak otulać
**LARA**
Kiedy się budzę, jest ciemno. Nie CIEMNO ciemno, ale na pewno nie jest to światło dzienne. Jęczę cicho i siadam, mrużąc oczy w stronę okna. Jest rano… Technicznie rzecz biorąc. Niebo właśnie zaczyna się zmieniać, ten blady, przedświtowy błękit skrada się, zanim słońce faktycznie zdecyduje się wzejść. Zdecydowanie jest zbyt wcześnie na bycie prz
















