**LARA**
Cillian jest… wściekły w moim imieniu. Nie poirytowany, nie lekko urażony. Wściekły. Ta furia wibruje w nim niczym żar z pieca, powstrzymywana jedynie przez jakąś cienką warstwę samokontroli, której się kurczowo trzyma. I dziwnym trafem… to jest całkiem słodkie. Domyślam się, że większość porządnych ludzi przejęłaby się moją sytuacją, ale jest coś w reakcji Cilliana – ostrej, natychmiasto
















