Rozdział 84: Nie zapominaj, że smoki są nadopiekuńcze
**CILLIAN**
To, co zaczęło się jako okropna, nudna i nędzna lekcja, zamieniło się w absolutnie cudowny dzień. Wciąż czuję tę euforię. Larze podobało się latanie ze mną. Nie tylko je tolerowała. Nie tylko wytrzymała. Podobało jej się. Już zacząłem planować, gdzie mógłbym ją zabrać następnym razem. Rzeka byłaby miła. Jest tam szeroki odcinek, gdz
















