Rozdział 37 37- Nie zakładaj, że „Moja” to tylko przezwisko
**LARA**
Po śniadaniu mamy jeszcze trochę czasu do zajęć, ponieważ poszliśmy tak wcześnie i pominęliśmy kolejkę. Wszystko poszło bardzo sprawnie. Niemal podejrzanie sprawnie. Nie potrafię zdecydować, czy czuję się przez to sprytna, czy mam lekkie poczucie winy. Prawdopodobnie i jedno, i drugie. Gdy kończymy jeść, proszę Cilliana, żeby pos
















