**LARA**
Wstajemy od stolika i ruszamy w stronę akademików. Cillian idzie ramię w ramię ze mną, na tyle blisko, że czuję bijące od niego ciepło, ale nie na tyle, by mnie osaczać. Nie marnuje czasu.
— Lubisz wodę? — pyta znienacka. Najwyraźniej od razu przechodzi do konkretów. Wzruszam ramionami. Zakładam, że nie pyta o to, czy lubię ją pić.
— Piję ją, kąpię się w niej. Czasem chodzę popływać. Nie
















