Dziewczyna chwyciła dłoń Kaelie, jakby to była jedyna rzecz chroniąca ją przed utonięciem. Jej błagalne oczy płonęły nadzieją.
„Spotkaj się ze mną tutaj jutro o dziewiątej” – westchnęła Kaelie, delikatnie zakładając niesforne pasmo włosów za ucho dziewczyny. „Zobaczę, co da się zrobić dla twojej babci”.
„Dziękuję”. Twarz dziewczyny rozpromieniła się, ale równie szybko spochmurniała. „Ale... ja nie
















