Kaelie właśnie miała otworzyć swoją darmową klinikę, gdy jej telefon zaczął wibrować bez przerwy — powiadomienia spływały jedno po drugim.
[Szefowo, naprawdę wycofujemy się z umowy z rodziną Vaughan? To miliony wyrzucone w błoto!]
[Hej, nie przyszłaś dzisiaj? Wszystko jest dla ciebie przygotowane.]
[Mam trop w sprawie tych informacji, o które pytałaś. Kiedy możesz wpaść, żeby to sprawdzić?]
Ziryto
















