Kaelie nie bawiła się w konwenanse, otworzyła pudełko i schowała przedmioty do torebki. „Dlaczego nie wziąć prezentu, który ci wręczają?” – pomyślała.
Widząc zachowanie Kaelie, Harrison prychnął chłodno. „Typowe dla kogoś, kto nie widział świata. Zero manier”.
Luciana naprawdę irytował ten nieustannie wtrącający się starzec. „Dlaczego on musi być taki wścibski? Powinien po prostu milczeć. Nikt by
















