„Panie Montgomery, proszę oszczędzać siły. Callum zaraz tu będzie. Niech on się tym zajmie. W końcu to sprawy rodziny Sterlingów” – powiedział Asher, a w jego głosie pobrzmiewał chłód, którego sam nawet nie zauważył.
Potem zakaszlał kilka razy i powoli uniósł głowę. Jego śnieżnobiała koszula była zbrukana krwią, a jej krople lgnęły do końcówek jego włosów, kapiąc na czoło.
Jego rysy były tak subte
















