– Evanderze, odprowadź panią Sterling – mruknął Asher niskim, leniwym tonem. Miał zamknięte oczy, a na jego twarzy malował się zagadkowy wyraz, gdy na ustach błąkał się ledwo dostrzegalny uśmiech.
Evander skinął głową, wytarł usta i wstał, by towarzyszyć Kaelie i Sethowi.
– Nie trzeba – rzuciła Kaelie, machnęła lekceważąco ręką i odeszła.
Gdy ta dwójka wyszła, Evander podszedł blisko Ashera z pow
















