— Och, po prostu wracam do miasteczka odwiedzić rodzinę — odpowiedziała Kaelie swobodnym tonem, rzucając szybkie spojrzenie Georginie.
Bojąc się, że Kaelie może coś palnąć, Georgina pospiesznie podeszła, by przywitać się z kobietą. — Dzień dobry, jestem mamą Kaelie.
W Georginie było coś dziwnego, ale kobieta nie potrafiła dokładnie określić, co to takiego. Jako psycholog była przyzwyczajona do roz
















