„Ale ty? Prowadzisz sobie wygodne życie w tym ładnym domu z tymi swoimi cennymi ziołami?” Starzec przewrócił stelaże do suszenia, rozrzucając zioła na wszystkie strony. „Wszyscy wiemy, do czego one służą. Jeszcze raz wejdź w drogę rodzinie Everettów, a pożałujesz”.
Podwórze było w kompletnym nieładzie, a suszone zioła lecznicze leżały rozrzucone na ziemi niczym szczątki po burzy.
Gwenyth uklękła n
















