Widząc w swoim domu tyle nieznajomych twarzy, Gwenyth uznała, że to wszystko przyjaciele Kaelie. Uśmiechnęła się ciepło do Ashera. „Mam nadzieję, że nasza Kaelie nie sprawiła panu żadnych kłopotów”.
Asher zawahał się, a jego wyraz twarzy złagodniał, gdy jego wzrok instynktownie odnalazł Kaelie. „Wcale nie” – odpowiedział. „Była wspaniała”.
Twarz Gwenyth rozpromieniła się na ten komplement, a ona s
















