— I przestań mi zawracać głowę. Jesteś teraz zdany na siebie. Wynocha — warknął Nathaniel.
Twarz stażysty stała się trupio blada, gdy zaczął bąkać przeprosiny.
— P-przepraszam, doktorze Everett. Zawaliłem. Natychmiast pójdę porozmawiać z tymi ludźmi z Kingsport.
Na wzmiankę o Kingsport wyraz twarzy Nathaniela nieco złagodniał. Ludzie z Kingsport byli albo obrzydliwie bogaci, albo mieli potężne kon
















