Kaelie zamarła. „Ja?”
Gwenyth wstała i wróciła po chwili z kryształowym wisiorkiem, kładąc go na dłoni Kaelie.
Wisiorek był wykonany z nieskazitelnego kryształu, a jego owalny kształt idealnie mieścił się w dłoni. Chłodny w dotyku, jego wypolerowana powierzchnia zdawała się pulsować uspokajającą energią. Na przodzie wygrawerowano delikatne anielskie skrzydła, klasyczny symbol ochrony i przewodnict
















