Porter w końcu wpadł w panikę. Chwytając Richmonda za rękę, powiedział: „Panie Richmond, musi mi pan uwierzyć. Przysięgam, że nie znam tego człowieka.
„Przyjechał tutaj, by potajemnie zabrać mnóstwo dowodów i próbował je wykraść. To... to była Georgina i Donovan. To oni dowodzili akcją, żeby go złapać i zamknąć”.
„O niczym nie wiedziałem. Naprawdę nie wiedziałem” – błagał gorączkowo Porter. „Panie
















