Mówiąc to, Sophia nie mogła już dłużej wytrzymać. Łzy spływały jej po policzkach, a głos drżał. — To już trzeci raz. Za miesiąc będą mogli sprawdzić płeć dziecka.
— Mają taką zasadę — jeśli trzy surogacje nie zadowolą zleceniodawcy, matka trafia do „domu jajeczek”.
— Co to takiego? — Kaelie uniosła brew, nie rozumiejąc, co ma na myśli.
Sophia zaśmiała się gorzko, jej głos był ochrypły. — To miejsc
















