Natalia parsknęła zimno: — O, a kimże ty jesteś, żeby oceniać wuja Harrisona? Myślisz, że jesteś jakimś geniuszem medycznym?
— Och, nie jestem nikim szczególnym — odpowiedziała Kaelie, lekceważąco strzelając palcami. — Ale z pewnością jestem lepsza od was obojga.
Rowena naprawdę nie mogła znieść zachowania Kaelie i zakpiła: — Skoro jesteś taka zdolna, to dlaczego nie pójdziesz i nie uratujesz pana
















