Głos był tak donośny, że usłyszano go w całej sali.
Twarz Cassandry pobladła ze strachu. Rozpaczliwie chciała odciąć się od Kaelie, nie chcąc, by ktokolwiek wiedział, że ta była niegdyś adoptowaną córką rodziny Hardwick.
„Kto na litość boską wyjawił tożsamość Kaelie?” – zastanawiała się Cassandra.
Mówiącym był nie kto inny jak Simeon, spadkobierca rodziny Everett.
Simeon spojrzał na Kaelie i uśmie
















