Po zaledwie kilku krokach Kaelie kopnęła Natalię prosto w ramię.
Natalia zachwiała się i upadła w śnieg. Zawyła, chwytając się za rękę. Śnieg i patyki uciaprały jej twarz błotnistą mazią, pozostawiając ją w kompletnym nieładzie.
— Następnym razem oberwiesz w twarz — rzuciła chłodno Kaelie, biorąc Jemmę na ręce i wsiadając do samochodu.
Gdy Natalia odzyskała zmysły, samochód był już daleko. — Suka!
















