Pewność siebie Felicity zachwiała się pod ostrym spojrzeniem Kaelie. Odparowała: — Jestem jej matką. Jak mogłabym się nad nią znęcać?
— Matką? Myślisz, że zasługujesz na ten tytuł? — zakpiła Kaelie, podciągając rękaw Julianne, by odsłonić jej ramię: było pokryte siniakami różnej wielkości, z których każdy wyglądał bardziej szokująco od poprzedniego.
Warknęła: — Skoro przygarnęłaś Julianne, to dlac
















