Kaelie pomyślała: „Jedynym wyjaśnieniem jest to, że ktoś wymazał moje wspomnienia. Ale dlaczego ktoś miałby to robić? Komu mogłoby zaszkodzić to, co pamiętam?”. Na razie nie znała odpowiedzi.
Gwenyth kontynuowała: — Ale ten pożar był podejrzany. To była zima — jak on w ogóle wybuchł i dlaczego rozprzestrzenił się tak szybko?
Kaelie wygięła usta w chytrym uśmiechu, a w jej oczach błysnęła figlarna
















