Callum skinął głową i wyszedł, by wykonać telefon.
– Cóż za niespodzianka, pani Sterling? – Niski, rozbawiony głos dobiegł od progu. Stał tam Asher, wysoki i odprężony, z przymrużonymi oczami emanującymi leniwym urokiem.
Nie wydawał się ani trochę zdziwiony widokiem Kaelie. Oparty o futrynę z założonymi rękami, obserwował ją, opierając swobodnie jedną stopę o drugą.
– Asherze, znasz Kaelie? – Sila
















