Harrison w głębi duszy był pełen niepokoju, ale musiał zachować autorytet przed Cassandrą. Gdyby wieść się rozniosła, rodzina Everettów straciłaby twarz.
Skinął głową, mówiąc: „Cassandra ma rację. Nasza rodzina wciąż ma wpływy w Halston. Nie ma mowy, żeby Koalicja Umbra nas zmiotła. Nathaniel, musisz być bardziej opanowany”.
Cassandra nie szczędziła Harrisonowi pochwał. „Oczywiście, dziadku Harris
















