Całe piętro spowijały nieprzeniknione ciemności, gdzieniegdzie przerywane jedynie upiornymi błyskami zielonkawego światła.
— Natalio, to miejsce jest naprawdę przerażające... — szepnęła Felicity, a jej głos drżał ze strachu. Nagle dostrzegła blask przed nimi. Jej serce wezbrało nadzieją, że znalazły wyjście. — Patrz! Tam jest światło. To musi być wyjście.
Zanim Natalia zdążyła to przetrawić, Felic
















