Słysząc znajomy głos, Jemma powoli podniosła wzrok i napotkała parę zimnych oczu. Posłała mu swój najsłodszy uśmiech.
— Co za niespodzianka, Asher. — Gdy tylko to powiedziała, próbowała czmychnąć, ale Asher złapał ją bez wysiłku.
Aura Ashera była lodowata.
— Gdzieś ty się ukrywała przez te dni?
— Nigdzie nie uciekłam… — wymamrotała Jemma, odwracając głowę z poczuciem winy.
Patrząc na tę małą rozra
















