Kaelie odwróciła się i zobaczyła parę – Georginę i Donovana Jensonów – stojących w drzwiach. Ich pogniecione ubrania i zmęczone twarze świadczyły o tym, że byli w podróży. Wyglądali na dobrych, zwyczajnych ludzi.
„Kim państwo są?” – zapytała Kaelie, spoglądając na nich kątem oka, z twarzą spokojną i nieprzeniknioną.
Georgina odstawiła swoje rzeczy, starła pot z czoła i uśmiechnęła się z nadzieją.
















