Sloane pilnuje mnie już od prawie tygodnia, a sytuacja staje się coraz gorsza. Zaczęło się od pantofli, ale teraz mam wrażenie, że próbuje zmienić moje życie w piekło na ziemi.
Zawsze rzucała mimochodem uwagi na temat mojej wagi. Raz podsłuchałam, jak mówiła jednej z pokojówek, żeby zmniejszyła moje porcje, bo robię się otyła. Tego dnia nie zjadłam zupełnie nic, dopóki Zarek nie wrócił wieczorem i
















