PUNKT WIDZENIA KAELIE
Po treningu w zasadzie tylko siedziałam w swoim biurze, nie robiąc nic konkretnego. Kiedy nadszedł wieczór, Zarek dotrzymał obietnicy i usiedliśmy sami w ogrodzie. Zaproponował, że przyprowadzi Lyrę, i wiedziałam, że rozmawiał z Elowen, ale nie chciałam, żeby widziała mnie w takim stanie. Nie chciałam, by moje dziecko wiedziało, że nie jestem tak wyjątkowa, jak jej się wydawa
















