Przez resztę dnia nie widziałam Zareka. Po zjedzeniu ze mną śniadania zniknął, a Nessa powiedziała mi, że prawdopodobnie pojechał do domu watahy. Tak bardzo przyzwyczaiłam się do jego obecności w domu, że bez niego wydawało się tu bardzo dziwnie i cicho.
Spędziłam dzień z Nessą, a ona opowiadała mi o życiu w watasze. Nie urodziła się tutaj. Tak naprawdę była odmieńcem, dopóki w wieku pięciu lat pr
















