W ciągu kolejnych kilku dni wypracowaliśmy ze Zarekiem pewnego rodzaju uprzejmy układ. Mój lęk przed nim nie mógł zniknąć w jeden dzień, to było oczywiste, ale teraz miałam mniej powodów do obaw po tym, jak zobaczyłam, jak traktuje omegi w swojej watasze. Przestałam też aktywnie unikać jego obecności, co uznałam za wielkie zwycięstwo.
Z milszych rzeczy – moja noga zagoiła się niemal idealnie i ter
















