PUNKT WIDZENIA KAELIE
Byłam taka szczęśliwa, że sprawy w końcu się uspokajają. Wydawało się, że minęły wieki, odkąd mieliśmy jakąkolwiek formę spokoju, i w końcu mogłam spędzać długie godziny z moją rodziną. Zwłaszcza Lyra to uwielbiała i dbała o to, by wycisnąć każdą chwilę, którą mogliśmy jej poświęcić. Rozegrała to po mistrzowsku i zdołała przekonać Zareka, by zabierał ją wszędzie, gdzie tylko
















