Kiedy się obudziłam, szczerze mówiąc, nie spodziewałam się zobaczyć Zareka. Jakaś część mnie sądziła, że powiedział to tylko po to, by skłonić mnie do snu, ale gdy moje myśli odzyskały ostrość, doznałam szoku – Zarek siedział na łóżku z naręczem dokumentów w dłoniach i obok siebie.
Wiedziałam, że musi mu być cholernie niewygodnie, bo leżałam przewieszona przez jego nogi, podczas gdy on siedział op
















