Nie wiedziałam, skąd dobiega ten dźwięk, i dopiero gdy Zarek objął mnie ramionami i przyciągnął do swojej piersi, zdałam sobie sprawę, że to ja krzyczę. To ja wydawałam ten odgłos, ale jak mogłam tego nie wiedzieć? Nie potrafiłam przetworzyć żadnej myśli. W mojej głowie w kółko powtarzało się tylko jedno zdanie: „Muszę znaleźć Lyrę”.
Strażnicy wpadli do pokoju zwabieni moimi krzykami, a ja nie pot
















