Po tamtym zdarzeniu nie widziałam Zareka. Minęły dwa dni, a ja zaczęłam się zastanawiać, kiedy znowu na niego wpadnę. Robiłam, co mogłam, by ukryć ciekawość, ale rodzina znała mnie zbyt dobrze i Tessa w końcu wygadała mi, że zatrzymał się w domu gościnnym Cytadeli.
Dziwnie było wiedzieć, że jest tak blisko, że wystarczyłoby kilka minut drogi, by go zobaczyć. W końcu zrozumiałam, co ludzie mają na
















