PERSPEKTYWA ZAREKA
Czułem irytację Kaelie przepływającą przez naszą więź i kosztowało mnie to mnóstwo sił, by nie zburzyć dzielącego nas muru. Wiedziałem, że chce pomóc, ale nie zamierzałem ryzykować jej bezpieczeństwa. Za tymi ścianami była najbezpieczniejsza, a jeśli miało to oznaczać jej gniew, był to układ, na który chętnie przystawałem. Czułem na sobie wzrok Garreta, ale zignorowałem go i odw
















