PUNKT WIDZENIA TESSY
Wiedziałam, że przesadzam, nie miałam powodu być wściekła na Zareka, ale nie mogłam się powstrzymać. Byłam zła. Nie byłam tak naprawdę zła na niego, byłam zła na sytuację i byłam zła na siebie za to, że pozwoliłam, by to aż tak na mnie wpłynęło, ale znacznie łatwiej było mi zrzucić winę na Zareka niż przyznać, że darzę uczuciem mężczyznę, który ewidentnie kocha kogoś innego.
—
















