Cały dzień spędziłam ukryta w swoim pokoju. Nessa przyniosła mi lunch, ale nie byłam w stanie przełknąć ani kęsa. Czułam niezaprzeczalne poczucie winy za to, co zrobiłam Sloane, i nie potrafię sobie wyobrazić, co ona czuje w związku z moją obecnością w domu.
nastał wieczór, a ja zdążyłam już tysiąc razy przećwiczyć mowę, którą zamierzałam wygłosić Zarkowi. Poczekam do kolacji, a potem podziękuję m
















