PUNKT WIDZENIA ZAREKA
Gdy tylko dziewczyny odeszły, dostrzegłem poczucie winy na twarzy Zii. Chciałem ją zapewnić, że nie ma się czym martwić, ale byłoby to kłamstwo. Kellan ją pocieszał, podczas gdy ja, balansując ze śpiącym niemowlęciem na jednej ręce, zacząłem sprzątać piknik. To był dobry dzień, ale mógł skończyć się lepiej. Kellan i Zia przyszli mi pomóc, lecz robili to w milczeniu. Czułem na
















