PUNKT WIDZENIA KAELIE
— Oczywiście — odpowiedziała szybko, gromadząc dziewczynki.
Lyra podeszła, żeby mnie przytulić, a ja czule pocałowałam ją we włosy. Kiedy dotarła do Zarka, usłyszałam, jak mówi:
— Przyjdziesz mnie utulić do snu? — zapytała cicho, a on skinął głową. Na te słowa uśmiechnęła się szeroko i ucałowała go w policzki, po czym podskakując, pobiegła do Tessy.
Chciałam wyjść razem z nim
















