Powrót do zdrowia zajął mi nieco ponad tydzień. Prawdę mówiąc, czułam się dobrze i mogłam chodzić oraz zajmować się sobą już dwa dni wcześniej, ale Zarek nie chciał o tym słyszeć. Powtarzałam mu raz za razem, że wszystko w porządku, ale on nie zamierzał ryzykować i ściągał Elarę, by mnie doglądała.
Powiedziała mu, że wyglądam dobrze, ale on kazał jej przeprowadzić kilka testów i pełne badanie orga
















