Mroczny wyraz twarzy przemknął przez jego oblicze i dostrzegłam surowy smutek, który wezbrał pod jego tęczówkami. Prawie poczułam się źle, że w ogóle o tym wspomniałam, ale wiedziałam, że to konieczne, bym mogła odejść.
— Co o tym wiesz? — zapytał w końcu.
— Wiem, że ty i Sloane spodziewaliście się dziecka. — Zastanawiałam się, jak wyjaśnić to, co wiem, nie wpędzając Nessy w kłopoty. — Wiem, że to
















