– Dokąd, proszę pani? – Alfred, szofer, powitał ją.
– Najpierw pojedźmy do jubilera. – Susan zamyśliła się na chwilę, zanim przyznała: – Właściwie nie wiem, który jest najlepszy. Zawieziesz mnie do najlepszego salonu jubilerskiego.
– Tak, proszę pani.
W mgnieniu oka samochód zatrzymał się przed wejściem do misternie odnowionego sklepu z biżuterią. Szofer zaczekał na zewnątrz, podczas gdy Susan wes
