Po chwili słuchania wyraz twarzy Susan gwałtownie się zmienił. "Co? Objawy mojego starszego brata się pogorszyły? Już jadę."
Chwyciła płaszcz, wybiegając na zewnątrz.
Julian zmarszczył brwi i chwycił ją za ramię. "Co się stało?"
"Zadzwonili z domu opieki i powiedzieli, że nie są pewni, co spowodowało, że objawy schizofrenii się nasiliły" - powiedziała nerwowo Susan. "Muszę tam natychmiast jechać."
