Leo stał na stole w jadalni, odmawiając zejścia na dół. Mila westchnęła i postawiła małą miseczkę na blacie.
— Musisz mi tak utrudniać życie każdego dnia? Zejdź i zjedz posiłek.
Drzwi otworzyły się i weszła Elara, cała w uśmiechach, jednak jej radość powoli wygasła, gdy zobaczyła Leo stojącego na stole...
— Elara! Dzięki Bogu, że jesteś... on doprowadza mnie do szału... Wyjdę na kilka minut, nie c
















