Sarah i Clara podążyły za dźwiękiem do pokoju Mili. Stanęły przed drzwiami, na których wyraźnie wisiała tabliczka.
— Chyba jest w trybie „nie przeszkadzać”... lepiej już pójdźmy — zasugerowała Clara, robiąc krok w stronę wyjścia.
Jednak dźwięk rozległ się ponownie, tym razem głośniej. Ich oczy się rozszerzyły; to brzmiało jak jęk mężczyzny.
— Mila, otwieraj!
Ręka Mili zamarła w powietrzu z kijem b
















