Brwi Dominica zbiegły się, gdy tylko usłyszał, co osoba po drugiej stronie telefonu właśnie powiedziała.
Siedział obecnie w restauracji, czekając na Elarę.
— Dobrze. Prześlij mi raporty jutro rano... Coś tu jest nie tak i muszę się dowiedzieć, co.
***
Adriana przewróciła oczami, słuchając smutnej historii Genevieve, której towarzyszyło głośne szlochanie.
Trzymała właśnie pudełko chusteczek dla prz
















