Szczęka Genevieve zacisnęła się z wściekłości. Próbowała raz jeszcze chwycić walizkę, ale Dominic lekko ją odepchnął.
— Daję ci dziesięć minut na spakowanie każdej jednej rzeczy i wyjście w tej sekundzie!
Jej usta otworzyły się w cichym westchnieniu. Naprawdę wyganiał ją z pokoju? Tylko przez tę bezwstydną sukę?!
— Dom... ty—
— Rób, co mówię! — przerwał jej ostrym spojrzeniem, od którego przeszły
















