Elara cofnęła się o krok, gdy on postąpił naprzód. Jego jastrzębie oczy wbite były w nią, jakby była jego zdobyczą.
— Czego pan chce? Wierzę, że umowa, którą zawarliśmy, została sfinalizowana. Co pan tu robi, panie Jaxon?
Jaxon wszedł do pokoju i zatrzasnął za sobą drzwi, co wywołało u Elary dziwną reakcję — przed oczami mignął jej mglisty obraz.
— Zauważyłem, że pani szef wychodzi, więc przyszedł
















