Głowa Genevieve odskoczyła w bok po ciosie wymierzonym przez Eleanor, która właśnie weszła do pokoju. W pomieszczeniu zapadła cisza tak głęboka, że słychać byłoby upadek szpilki.
Dziewczyna powoli uniosła głowę, spoglądając na osobę, która właśnie podniosła na nią rękę.
— Mamo! — krzyknęła Adriana.
Eleanor gwałtownie odwróciła się w jej stronę.
— Ani mi się waż odzywać!
Ponownie spojrzała na Genev
















